Być może niektórzy z Was słyszeli lub też mieli okazję zobaczyć czym jest IQOS – nowy produkt od Philip Morris. Ten nowoczesny gadżet, który podobno jest zdrowszą alternatywą dla standardowych papierosów jest już dostępny do kupienia.

 

IQOS to nowy produkt na naszym rynku, który jest kierowany przede wszystkim do aktualnych palaczy standardowych papierosów lub dla osób do których e-papieros nie przemawia. Postanowiliśmy więc osobiście sprawdzić w NaTestach, ile warte jest to urządzenie.

Przede wszystkim, warto wyjaśnić że IQOS to coś innego aniżeli standardowy papieros, ponieważ nie zachodzi tutaj system spalania, z kolei od e-papierosów różni się tym, że wykorzystuje standardowy tytoń, ot ciekawa hybryda.

Palacz zaciąga się aerozolem z nikotyną, która jest uwalniana podczas podgrzewania tytoniu w specjalnym wkładzie.

Pierwsze wrażenie ? Wygląda dość ciekawie!

Opakowanie w którym schowany jest produkt, sprawia wrażenie drogiego i.. wręcz eksluzywnego urządzenia.

Mała dygresja 🙂 Na pierwszy rzut oka, pudełko przypomniało mi opakowanie od Apple’a, choć ostatniego iPhone’a miałem 2 lata temu – czy tylko ja mam takie wrażenie ?

Urządzenie dostępne jest w paru wersjach kolorystycznych, do redakcji dostaliśmy kolor biały, który de facto uważam za najbardziej wyważony.

Jako ciekawostkę dodam że w internecie możemy już znaleźć etui do IQOS’a przez co mamy możliwość zmienić wygląd naszego urządzenia w dowolnym momencie.

Co jest w środku ?  Czas na  UNBOXING !

Zdj.2 – Na co możemy liczyć wewnątrz opakowania
Na pierwszy rzut oka po otwarciu pudełka, pojawia nam się podgrzewacz, oraz przenośna ładowarka – jak się później okazuje, dość upierdliwy powerbank, który trzeba przy sobie nosić.

Standardowy zestaw, dość mocno mnie zaskoczył…

Poza samym podgrzewaczem oraz powerbankiem, znajdziemy również kabel microUSB, ładowarkę o napięciu 2A – co z pewnością ucieszy osoby posiadające telefon który wspiera FastCharging, szczoteczki do czyszczenia oraz bagietki nasączone alkoholem.

Z własnego doświadczenia, zauważyłem że regularne czyszczenie, bardzo mocno wpływa na smak wkładów, które po dłuższym okresie nieczyszczenia, zaczynają dawać ‚przypalony’ smak.

Myślę że czyszczenie zgodnie z zaleceniami producenta tj. co 20 wkładów HEETS = standardowa paczka papierosów, powinno wystarczyć aby zapobiec dziwnemu posmakowi w ustach.

Wygląd, rozmiar, ergonomia użytkowania

Otwierając pierwszy raz IQOS’a w redakcji,  nie miałem pojęcia jaki będzie faktyczny rozmiar urządzenia.

Choć nie jest ono najmniejsze, wciąż uważam że jest bardziej poręczne od e-papierosa z liquidem, na którego dodatkowo trzeba uważać aby trzymać w pionie, ponieważ niekontrolowane przechylenie, może spowodować rozlanie się liquidu.

Oficjalne dane nie podają rozmiaru urządzenia (podgrzewacza z ładowarką), zaś dla palących mógłbym je określić że jest rozmiaru dwóch paczek papierosów typu slim. Jedynym minusem jest waga, ponieważ 120g w kieszeni, to odczucie posiadania drugiego telefonu.

 

Niezbędnik IQOS’a – o tym musisz pamiętać !

Niestety korzystanie z IQOS’a, wiąże się z pewnym rytuałem. Rytuałem przygotowania.

Paląc standardowe papierosy, musimy mieć zapalniczkę. Nie inaczej jest z IQOS – jednak przy korzystaniu z tego urządzenia, musimy zadbać o coś jeszcze.

Paląc paczkę dziennie, musimy podłączać IQOS’owego powerbanka do ładowarki co wieczór – w zależności od intensyfikacji użytkowania, może to być raz na dwa dni. Zapominając o podładowaniu, możemy zapomnieć o paleniu.

Wkłady, choć niewielkie rozmiarem, również musimy mieć przy sobie – w tym miejscu pozwolę sobie ostrzec świeżych użytkowników IQOS’a, że wkłady tytoniowe HEETS, nie są dostępne wszędzie.

Jako że jest to produkt stosunkowo młody, ograniczona jest liczba miejsc w którym możemy zakupić nasze paczuszki. Dlatego też przygotowując się na jakiś wyjazd, nie można zapomnieć o zrobieniu odpowiedniego zapasu wkładów.

Pierwszy wkład HEETS – zamiast papierosa

Korzystanie z urządzenia jest stosunkowo proste, choć sam zajrzałem do instrukcji.

Po wykorzystanych paru wkładach HEETS, z łatwością dochodzi się do wprawy w użytkowaniu, należy jednak zapamiętać, co trzeba zrobić przed przystąpieniem do zaciągania się.

Aby rozpocząć palenie, należy włożyć nasz podgrzewacz do ładowarki. Samo ładowanie na szczęście trwa dość krótko, około 2-3 minut. W momencie ładowania, na urządzeniu mruga zielona dioda. W momencie gdy świeci światłem ciągłym, jesteśmy gotowi do podgrzewania.

Należy wyjąć podgrzewacz oraz umieścić w nim wkład. Następnie przytrzymuje się przycisk na podgrzewaczu, tutaj następuje taka sama procedura jak podczas ładowania. Krótko mówiąc, ciągłe zielone światło = możemy zaczynać!

Według zapewnień producenta, jedna sesja powinna wystarczyć nam na inhalowanie się przez 6 minut lub wykonanie 14 zaciągnięć.

W momencie gdy zbliżamy się do końca, dioda zmienia kolor na pomarańczowy – co oznacza że zostało nam 30 sekund użytkowania lub dwa zaciągnięcia.

Niestety IQOS nie pozwala nam, abyśmy spalili dwa wkłady na raz, lub użytkowali go w sposób ciągły przez pół godziny. System został zaprojektowany w taki sposób, aby maksymalnie przypominał nam korzystanie ze zwykłego papierosa.

Ogromnym minusem jest fakt, że niejednokrotnie trafiłem na „oporny” wkład który praktycznie nie nadawał się do podgrzewania. Niestety jedyną opcją w takim przypadku jest wyrzucenie trefnego oraz włożenie nowego.

Przy większej ilości felernych wkładów, może się to odbić na naszej kieszeni, nie zapominajmy że przy koszcie 16,00 zł za paczkę HEETS (20 szt), jeden wkład (jeden papieros) kosztuje nas 0,80 zł.

Nauka wyjmowania zużytego wkładu

Po każdorazowym użyciu urządzenia, pozostaje nam zutylizować zużyty wkład.

W większości przypadków niewiele się on różni od nowego, ponieważ tytoń został tylko podgrzany. Jednak istnieje możliwość że bibułka się przebarwi. Na szczęście poza wrażeniami wizualnymi, nie jest to zła oznaka, gdyż producent deklaruje że tak się może zdarzyć.

Przed wyciągnięciem zużytego wkładu, należy ściągnąć część obudowy z podgrzewacza, jest to jedyna czynność po zakończeniu palenia, o której musimy pamiętać.

W moim odczuciu, ogromnym plusem jest to że parę sekund po skończeniu palenia, możemy położyć zużyty wkład na biurku bez obawy spalenia oraz zapachu dymu tytoniowego.

Alternatywa dla zwykłego papierosa 

IQOS z pewnością nie jest bezwonny i pozostawia po sobie swój specyficzny zapach,  nie jest to śmierdzący odór zwykłego papierosa.

Smak zaciąganej do płuc chmury, jest również sprawą mocno indywidualną.

Osobiście uważam, że po paru dniach użytkowania smak chmury IQOS’a jest przyjemniejszy od standardowego papierosa – nie gryzie i nie zostaje na dłużej. Choć musiało minąć parę dni, żebym się do tego przekonał.

Istnieje możliwość zamówienia czterech rodzajów wkładów : klasyczne mocne i lżejsze oraz mentolowe w tych samych dwóch wariantach mocy. Mi osobiście najbardziej przypadł do gustu odpowiednik Marlboro Red.

Muszę przyznać, że dla mnie IQOS zdał egzamin. W pierwszym tygodniu użytkowania nie wypaliłem ani jednego standardowego papierosa, a co lepsze, nie zapowiada się abym do nich wrócił.

Głód nikotynowy po jednym wkładzie zostaje zaspokojony do tego stopnia, że nawet nie myślę o powrocie do klasycznych Marlboro.

Podsumowanie

IQOS to urządzenie stosunkowo nowe, dlatego też rozumiem pewne wady wieku dziecięcego. Jednak pomimo tych wad, ja jako osoba paląca spróbuję pozostać przy tym rozwiązaniu, głównie ze względów higienicznych oraz zdrowotnych.

Jeśli ktoś kupuje IQOS`a z myślą o rzuceniu paleniu lub że ta przyjemność będzie go mniej kosztowała, to jest w błędzie. Cena promocyjnego zestawu w którego skład wchodzi IQOS oraz 10 (lub 15 licząc zestaw testowy) paczek HEETS wynosi 250 zł.

Oczywiście po cichu liczę na to, że wraz z upływem czasu wady te zostaną wyeliminowane, aczkolwiek na chwile obecną, z dwojga złego, poszedłem w stronę nowoczesnej technologii.